PEGAZ ZDĘBIAŁ
W odróżnieniu od wielkiego klasyka w dziedzinie humorystyki purenonsensownej, Juliana Tuwima, który w swoim wiekopomnym dziele Pegaz dęba skatalogował zabawy literackie istniejące od stuleci, Stanisław Barańczak tworzy zabawy coraz to nowe, a jeśli nawet korzysta ze starych wzorów - po mistrzowsku je przekształca. Oto bierze na przykład tekst arii operowej po włosku i tłumaczy go na polski, nie trzymając się, powiedzmy to sobie otwarcie, zbyt niewolniczo oryginału. Jeśli chodzi o sens, bowiem wiernie odtwarza jego brzmienie. Efekt? Ano taki, że słuchając pełnego namiętności dialogu Don Giovanniego i Zerliny z opery Mozarta, nie jesteśmy w stanie uwolnić się od jego "przekładu":
Don Giovanni: Wiej mi, bo tnę żyletą!
Zerlina: Iii, w japie - cham atletą.
Don Giovanni: Pokancerować mordę?!
Zerlina: Pies tonął - słoń pruł fordem.
A przynajmniej ja, kiedy puszczam sobie czasem Don Giovanniego nie jestem w stanie się uwolnić i zawsze słyszę jak wyżej.
Joanna Szczęsna
Książką Stanisława Barańczaka Pegaz zdębiał rozpoczynamy serię "Zabawy literackie", w której - jeszcze w tym roku - ukażą się:
Michał Rusinek - Wariacje biograficzne, czyli drobne fakty z życia kompozytorów
Anna Bikont i Joanna Szczęsna - Epitafia, czyli uroki roztaczane przez niektóre zwłoki
Julian Tuwim - Polski słownik pijacki
Autor: Stanisław Barańczak
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Oprawa: twarda
Format: 24,6 x 16,0 cm
Objętość: 199 stronCENA RYNKOWA: 35,00 ZŁ
CENA 31,00 zł
produkt jest dostępny